Myślałam, że po służbie wojskowej w Korpusie Kadetów, będąc jego uczennicą, stanę się taka jak on. Że będę obojętna na śmierć przyjaciół i zupełnie nieznanych mi osób. Że będę potrafiła przyjmować wszystko z zimną krwią. Chciałam się taka stać. Silna liderka, szanowana przez wszystkich, niezniszczalna fizycznie i psychicznie. Taka miałam być. I tak teraz postrzegają mnie ludzie, widzą mnie taką, gdy wycieram srebrne ostrza z krwi tytanów.
Ale tak naprawdę jestem o wiele słabsza. Kiedyś potrafiłam płakać i odczuwać ból. Świat był dla mnie zagadką, tajemniczym skarbem, który czeka abym go odkryła.
I odkryłam. Odkryłam okrutny łańcuch pokarmowy, odkryłam charaktery wielu ludzi, największe błędy i wady mojego społeczeństwa. On wszystko mi pokazał. I pokazał też, jak mam się na to uodpornić. Jak nie płakać po stracie najbliższych, jak ukrywać i zapominać pragnienia i zachcianki. Nauczył mnie, jak stać się bezlitosną maszyną do zabijania, którą społeczeństwo wkrótce okrzyknie mianem bohatera stulecia.
Więc jak? Odważysz się przejść przez ten sam szlak, co ja?
Dam da ram dam, zapowiedź dłuższej seryjki ;w; Zacieszam i w ogóle.
Pozdro,
M.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz